Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

February 10 2018

16:15
Bo to fałsz ten często spotykany komunał, że wszelka zdatność czy powołanie muszą sobie wcześniej czy później znaleźć drogę. To jest tak, jakby powiedzieć, że ziarno musi wzejść, bez względu na to, czy padnie na asfalt czy na glebę. Całkiem przeciwnie, jestem przekonany, że świat jest pełen ludzi, którzy nie odnaleźli siebie samych i którzy cierpią często nie wiedząc od czego.
— Tadeusz Boy-Żeleński, Znaszli ten kraj?
Reposted bytylkotobiejakmidzisiajzleStoneColdSobermuvielllaterseagergirlDekadencjaloveisnobigtruthShittyKittycontrapalabrabitchiloveyouiga-xvlthedayaftertomorrow
15:30
2903 c1dc 500
Reposted fromEtnigos Etnigos viaune-raconteuse une-raconteuse

February 09 2018

16:53
2386 0a03
Rome, Italy 
Reposted fromlovelylovelyu lovelylovelyu viazabka zabka

February 08 2018

23:35
5375 4d38 500

zephyrimage:

our earth is vast. and our universe is even more vast.

23:30
8496 0e3e
Reposted fromStoneColdSober StoneColdSober viaturquoise turquoise
23:27
0879 5f5e
Léon
Jean Reno & Natalie Portman
Reposted fromMaryiczary Maryiczary viainnocencja innocencja

February 03 2018

23:47

„Niosła obrzydliwe, niepokojąco żółte kwiaty. Diabli wiedzą, jak się te kwiaty nazywają, ale są to pierwsze kwiaty, jakie się wiosną pokazują w Moskwie. Te kwiaty rysowały się bardzo wyraziście na tle jej czarnego płaszcza. Niosła żółte kwiaty! To niedobry kolor! Skręciła z Twerskiej w zaułek i wtedy się obejrzała. No, Twerską chyba pan zna? Szły Twerską tysiące ludzi, ale zaręczam panu, że ona zobaczyła tylko mnie jednego i popatrzyła na mnie nie to, żeby z lękiem, ale jakoś tak boleśnie. Wstrząsnęła mną nie tyle jej uroda, ile niezwykła, niesłychana samotność malująca się w tych oczach. Posłuszny owemu żółtemu znakowi losu ja również skręciłem w zaułek i ruszyłem jej śladem. Szliśmy bez słowa tym smutnym, krzywym zaułkiem, ja po jednej jego stronie, ona po drugiej. I proszę sobie wyobrazić, że prócz nas nie było w zaułku żywej duszy. Męczyłem się, ponieważ wydało mi się, że muszę z nią pomówić, i bałem się, że nie powiem ani słowa, a ona tymczasem odejdzie i nigdy już jej więcej nie zobaczę. I proszę sobie wyobrazić, że to właśnie ona, odezwała się nieoczekiwanie:

– Podobają się panu moje kwiaty?

Dokładnie pamiętam dźwięk jej głosu, taki dosyć niski, ale załamujący się niekiedy, i chociaż to głupie, wydało mi się, że żółte, brudne mury uliczki powtarzają echem jej słowa. Spiesznie przeszedłem na tę stronę, po której szła ona, podszedłem do niej i odpowiedziałem:

– Nie.

Popatrzyła na mnie zdziwiona, a ja nagle i najzupełniej nieoczekiwanie zrozumiałem, że przez całe życie kochałem tę właśnie kobietę!

[...]

– Tak, popatrzyła na mnie zdziwiona, a potem zapytała:

– Czy pan w ogóle nie lubi kwiatów?

Wydało mi się, że w jej głosie była jakaś wrogość. Szedłem obok niej, starałem się iść w nogę i, ku memu zdziwieniu, zgoła nie czułem zmieszania.

– Lubię kwiaty, ale nie takie – powiedziałem.

– A jakie?

– Lubię róże.

Natychmiast pożałowałem swoich słów, bo ona uśmiechnęła się przepraszająco i cisnęła swoje kwiaty do rynsztoka. Zmieszałem się nieco, ale jednak je podniosłem i podałem jej, ale ona z uśmiechem odsunęła kwiaty, więc musiałem nieść je sam.

Szliśmy tak w milczeniu przez czas pewien, dopóki nie wzięła kwiatów z moich rąk i nie rzuciła ich na jezdnię. Potem wsunęła w moją dłoń swoją dłoń w czarnej rękawiczce z szerokim mankietem i poszliśmy dalej razem.

[...]

– Niech pan mówi dalej – powiedział Iwan – i proszę, niech pan nie pomija żadnych szczegółów!

– Dalej? – zapytał gość. – No cóż, tego, co było potem, mógłby się pan sam domyślić. – Prawym rękawem wytarł nagle nieoczekiwaną łzę i mówił dalej: – Miłość napadła na nas tak, jak napada w zaułku wyrastający spod ziemi morderca, i poraziła nas oboje od razu. Tak właśnie razi grom albo nóż bandyty! Ona zresztą utrzymywała później, że to nie było tak, że musieliśmy się kochać już od dawna, jeszcze się nie znając i zanim się jeszcze spotkaliśmy, i że ona żyła z innym mężczyzną... a ja, tam, wtedy... z tą, no, jakże jej...

– Z kim? – zapytał Bezdomny.

– Z tą, no... z tą, no... – odparł gość i pstryknął palcami.

– To pan był żonaty?

– No tak, przecież właśnie w tej sprawie pstrykam... Z tą... Z Warią... Z Manią... nie, z Warią... taka sukienka w paski, muzeum... Zresztą nie pamiętam.

No więc ona mówiła, że wyszła tego dnia z bukietem żółtych kwiatów właśnie po to, bym ją wreszcie odnalazł, i gdyby tak się nie stało, otrułaby się, bo jej życie było pozbawione sensu.

Tak, miłość poraziła nas w jednej chwili. Wiedziałem o tym jeszcze tego samego dnia, po godzinie, gdyśmy znaleźli się, sami nie wiedząc jak i kiedy, na nadrzecznym bulwarze pod murami Kremla.

Rozmawialiśmy ze sobą, tak jakbyśmy się rozstali dopiero wczoraj, jakbyśmy się znali od wielu lat. Umówiliśmy się, że się spotkamy nazajutrz w tym samym miejscu, nad brzegiem Moskwy, i spotkaliśmy się tam. Przyświecało nam majowe słońce. I niebawem ta kobieta potajemnie stała się moją żoną.”

~ M. Bułhakow, Mistrz i Małgorzata

Reposted fromdormeur dormeur viagonnabebetter gonnabebetter

February 02 2018

13:32
9909 8b6a 500

humanoidhistory:

Amazing Pluto, observed by the New Horizons probe on July 14, 2015.

Reposted fromOhsostarryeyed Ohsostarryeyed viastrzepy strzepy
13:32
8440 f01b 500
Reposted fromstrzepy strzepy viastrzepy strzepy

January 31 2018

15:34

January 28 2018

10:51
3198 2803 500
Reposted fromfreakish freakish viadzony dzony

January 25 2018

14:52
2244 a3ff
Reposted fromgavinsnose gavinsnose viagonnabebetter gonnabebetter

January 21 2018

20:57
1815 3a82
Reposted fromlovelylovelyu lovelylovelyu viabylejaka bylejaka
17:43
3234 6cbe 500

Sylvia Plath in 1954, during her “platinum summer”.

 © The Lilly Library, Indiana University

Reposted fromhasitsclaws hasitsclaws viairmelin irmelin
09:01
4472 6880 500

Edvard Munch - Consolation. 

January 19 2018

16:32
1202 2867 500
Porto, fot. noeckenvid
Reposted byfinnspflesznotorious-rookiechlodnawdowaaisolroschattenreichslowianecznikWlodaraosiakakyszzxannabelleikariniskowowikszm1gu3lnovocaineczinokgreywolfgumascrazydunkydontforgetmeslovapatrzpodnogibakteryjastrawberryfieldsforeverRozaagrungedeliriumbeattmancelmaifrumoshereyesstrzepymyszkaminniealexandersmith8805Lusianorwegiansailorszszszmuviellinconsistencypalelady

January 18 2018

15:07
0716 3bf7 500
Reposted fromfelicka felicka viaamberwaves amberwaves

January 14 2018

00:02
6517 289a 500
Aleksander Gierymski, Ogród Saski, 1887

Reposted byGunToRunnowelovestorywasnaePolindaczooviva-salvadoreazazelmaciekpniedoskonalosczakretkaaiamnotarobotshitsurinothingiseverythingslowianecznikoujointskurwysynhepisweetnothinggkreska-groteskadessinemoilapaixsercowiskosmisteriousshiver

January 13 2018

14:04
6048 fb4f 500
fragment 
Jakub Woynarowski, Manggha na podstawie Mangghi Feliksa Jasieńskiego, 2010–2017, wł. Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha 
Reposted byStoneColdSoberlexxiegrzejescape-artisttwiggylawGunToRunvstanejointskurwysynzdzirinsanedreamerlottibluebelldirtyliarazazelmaciekpiblameyoupkz451newlifeloadingmissljudKciukWzupieshitsuricelmaifrumoshugostiglitzskynetpizzaikaricrazydunkyblackdramapkz451pandorciamiskoala

December 30 2017

15:23
8777 bd64
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl